Miejsce tworzone sercem
Historia
Huba Home
Było coś magicznego w tym, jak nasze ścieżki się spotkały — ścieżki, które zaczynały się w miejscach tak odległych od siebie, jak Lubelszczyzna i górskie zakątki Polski.
Marcin — chłopak z nizin, otoczony polami, gdzie widnokrąg zdawał się nie mieć końca, a w powietrzu unosił się zapach zboża i malin. Paulina — dziewczyna z gór, gdzie każdy dzień budziły szczyty skąpane w porannej mgle, a serce biło rytmem halnego wiatru.
Poznaliśmy się przypadkiem, choć dziś myślimy, że takich przypadków po prostu nie ma. Wspólny znajomy był dla nas mostem — to on zasugerował: „Wy się musicie spotkać. Zobaczycie, że coś z tego będzie." Spotkaliśmy się. Od pierwszego momentu wiedzieliśmy, że mimo różnic w naszych światach — jesteśmy do siebie podobni.
Paulina miała marzenie: stworzyć miejsce, które przyciąga ludzi swoją ciepłą, domową energią — w którym można odpocząć od codziennego pędu i odnaleźć spokój, ciszę. Marcin nosił w sobie tęsknotę za przestrzenią, gdzie można połączyć tradycję z nowoczesnością — stworzyć coś, co będzie jak płótno, na którym ludzie namalują swoje wspomnienia.
I tak powstał Huba Home.
Huba to coś więcej niż domy. To przestrzeń, gdzie Lubelszczyzna spotyka się z górami — w drewnianych belkach pachnących lasem, w ognisku, które rozgrzewa dłonie i serca, w kuchni, gdzie pierogi są równie dobre jak oscypki. Wybraliśmy góry nie tylko ze względu na ich pierwotną siłę i piękno, ale też ze względu na wyjątkowe miejsce, jakie znaleźliśmy — Hubę nad Jeziorem Czorsztyńskim.
Widok z Huba Home zapiera dech w piersiach. Przed oczami rozpościera się panorama gór, które zmieniają się wraz z porami roku — wiosną pachnące świeżą zielenią, latem skąpane w złotym słońcu, jesienią malowane w odcieniach czerwieni i brązu, a zimą pokryte białym puchem. W oddali lśni tafla Jeziora Czorsztyńskiego, która rano odbija pierwsze promienie słońca, a wieczorem koi swoim spokojem.
Choć Huba Home jest zanurzona w naturze, stworzyliśmy ją z myślą o luksusie i wygodzie. Każdy detal miał sprawić, że nasi goście poczują się wyjątkowo.
Przy budowie każdy element miał znaczenie. Kamienie w fundamentach to symbol wytrwałości Pauliny. Drewniane ściany to hołd dla Lubelszczyzny, gdzie drewno zawsze było symbolem prostoty i siły. Razem przez wiele nocy siedzieliśmy nad planami, wybierając każdy szczegół z myślą o przyszłych gościach.
Dziś wiemy, że nie tylko stworzyliśmy dom w górach. Stworzyliśmy domy, w których odbija się nasza historia — historia dwóch różnych światów, które połączyła pasja, miłość i pragnienie dzielenia się tym, co piękne.
I kto wie, może kiedyś Twoje wspomnienia będą częścią tych domów…
„Dobrze jest mieć drugi dom — taki, w którym zapominasz o codziennych troskach i czujesz, że tu czas płynie inaczej."
— PAULINA I MARCIN · WŁAŚCICIELE HUBA HOME